January 2011
1 post
Przy Tobie gwiazdy to chuj!
August 2010
1 post
penisi
Niemądrym jest pozwolić sobie na to by z pomiędzy nóg wyrastało coś równie ohydnego, jak penis, tym bardziej moszna. Muszą mieć na prawdę nasrane żeby hodować na swoim ciele coś tak wstrętnego.
July 2010
4 posts
wszyscy mamy borderline
wymioty
Siedziałam w pustym, nieposprzątanym, pokoju o krzywych, lepkich ścianach, na pobrudzonej krwią menstruacyjną mojej siostry, czarnej kanapie. Czytałam jedną z moich ulubionych książek przy rzucającej o kształcie i kolorze różowej świni światło, zakurzonej lampie. Moje kolana miażdżyło rude, solidne kocisko rozglądając się za drugim, czarno białym. Mijały godziny. Mijały. DŹWIĘK! Usłyszałam...
Szkoda, że nie jesteś niczym więcej.
Rzucasz lalką w kąt, chcesz, za wszelką cenę chcesz, żeby lalka wyraziła jakiekolwiek emocje!
June 2010
6 posts
kurwaa. osiemnasty raz poroniłam.
lubię zapach swojej cipki
…urodził się wyposażony w cztery jądra zamiast dwóch, ale za to bez...
Zdjąwszy ubranie starał się nie patrzeć na dolne partie swego ciała. Był dumny z...
ślinię się.
Jestem pijana. Powiedziałam, że tak.
objęcie
Obrzydliwe.
Nie dość, że jestem uwięziona we własnym ciele,
to dodatkowo otacza je inne ciało.
February 2010
1 post
Skoro ja potrafię kogoś wywrócić nie dotykając go, to co moja matka mi uczyniła rzucając klątwę, której usłyszałam słowa. Jeśli nie uda mi się wytworzyć warstwy ochronnej, zabije się. I swoją krwią napiszę na ścianie jej domu: ‘nienawidzę cię pani matko’.
January 2010
22 posts
prababcia
Wszystkie moje bacie mamy taty dziadki uczyły mnie na pamięć wierszy. Codziennie do snu czytano mi bądź opowiadano bajkę. Byłam szczęśliwa nawet wtedy, kiedy moja prababcia zapominała kim jestem. Prababcia nie wyróżniając się od reszty rodziny też mnie nauczyła, jednej zabawianki rymowanki. Jako małe dziecko o kształcie kulki nie doceniałam obłąkańczej treści wiersza.
jeden dwa jeden...
Chcę płakać. Nie mogę.
Nigdy nie będzie tak, jak w bajce! nigdy!
zzzzzzyzyzyzyyzzkzzkkzkz
mięęciutkoooooo, heroina, czuję się, jak topniejące masło
Czyżby zgrzyt?! Boże, tylko nie to.
Rozpływam się, jak gówno z miodem na patyku. Jest mi dobrze, tak nie było dawno.
elementarz
Matka robi w kuchni kotlety. Śmierdzą ludzkim, smażonym mięsem… MAMU.SIA ZJADŁA TATUUSIA. MAMU.SIA ZJAdła tatuusia. Mamu.sia zjadła tatuusia. Mamu.sia zjadła tatuusia. Mamu.sia zjadła tatuusia. mamu.sia zjadła tatuusia. Mamu. sia zja .
chcę umrzeć
zimno
Coraz głębiej ukrywam swoje uczucia pomiędzy wnętrznościami. Delikatna katatonia napiera na mnie, nie dając mi żadnych szans. Chcę się uczyć. Próbuję. Mam książkę na kolanie i w dłoni długopis, ale przesadnie rozkojarzona, nie mam siły podnieść ręki. Nie uczę się, wyłącznie gapię bezmyślnie w przestrzeń, która od czasu do czasu wytwarza jakiś kształt. Najczęściej małego, szarego kotka bez głowy.
czemu
czemu czemu czemu czemu!
Bursztyn z głową dziecka w środku
lego →
t(f)ri mans
Już kilka sekund po moim urodzeniu, kiedy przykładało się ucho do mojej maleńkiej klatki piersiowej dało się słyszeć tupanie stada maszerujących, idących na wojnę żołnierzy, ciągnących za sobą dziwaczne, przypominające wielkie komary maszyny. Dano mi tylko trzy miesiące życia. Tato zalewał się łzami, i spełniał, w jego mniemaniu każdą moją, najdrobniejszą zachciankę małego dziecka. Kiedy...
inteligentny
Jedyny mężczyzna na świecie. Siedzi, vis a vis mnie, delikatnym uśmiechem zachęca do objęcia. Moje ciało, nasiąknięta pragnieniem bliskości gąbka płynnym ruchem zbliża się do mężczyzny. Moja prawa i lewa ręka spokojnie podnoszą się na wysokość piersi mężczyzny po to by jednocześnie łagodnie i silnie objąć go w akcie czułości, jakiego nikt nigdy nie zaznał. Mężczyzna wciąż uśmiecha się...
krętki
Boję się zasnąć, nawet jeśli to ma być kolejna, nieprzespana noc, bo nie wiem, kiedy się obudzę.
matka
Nienawidzę jej, gówna w trochę podstarzałej, ale jeszcze w pięknej oprawie. Wstydzę się, że mogę pałać do niej jakimkolwiek silnym uczuciem, nawet takim jak nienawiść. Powinna umrzeć, jak najszybciej.
Bursztyn z głową dziecka w środku.
spacer
“Spacerowałam z przyjacielem psem w rytm muzyki. Przyjaciel pies zatrzymywał się i załatwiał swoje powszechne potrzeby zakopując się w kopcach śniegu. Przyjaciel pies odwzajemniał uśmiech ludziom idących w naszą stronę i wgniatał się dla kamuflażu w ścianę. Przyjaciel pies był zadowolony ze spaceru mimo tego, że zmarzły mu łapy.”
crash
Niektórzy mężczyźni coraz bardziej zaczynają mnie brzydzić. I te ich małe główki pełne niemowlęcych włosów, można zgnieść jak, dziadkiem do orzechów, orzech. Chcą się nimi przytulać-wpychają je wszędzie, i być, jak nowo narodzone kangurzątko otoczone kieszenią. Te ich Cienkie rączki, z których wystaje coś na podobieństwo palców, dotykają główek, poprawiają włoski i próbują… . Te ich próby...
„Wąsy są stałym elementem tragicznym ludzkiej twarzy.” Kochany Dali,